Renault Thalia | Ma co trzeba

Opublikowane 07-09-2007

Co jest potrzebne w małym rodzinnym aucie? Przydałyby się ze dwie poduszki powietrzne, ABS, wspomaganie kierownicy, przyzwoity fotel kierowcy, duży bagażnik i oszczędny, ale żwawy silnik oraz przyjazne finansowanie zakupu. Gdyby jeszcze była klima...

 

Renault Thalia to pojazd, który oferuje ekonomikę eksploatacji i cenę zakupu małego samochodu, z drugiej możliwości przewozowe, w tym wielki bagażnik, dużej limuzyny. Niedroga eksploatacja to wynik konstrukcji auta. Thalia bazuje na Clio faza 4 (aktualnie Storia), a to jedno z najbardziej ekonomicznych aut nie tylko segmentu B. Niewielka masa i bardzo sprawne silniki sprawiają, że samochód zadowala się znikomą ilością paliwa.

 

75-konny silnik benzynowy 1,2 l spala w cyklu miejskim 8,1 l/100 km, w pozamiejskim 5,2 l/100 km, w mieszanym 6,2 l/100 km. To podstawowa jednostka występująca w Thalii. Nawet z najmniejszym silnikiem Thalia rozwija prędkość maks. 170 km/h i rozpędza się do 100 km/h w czasie 13 s. Klienci mają też do wyboru dwa ultraoszczędne turbodiesle 1,5 l (1.5dCi) o mocy 65 KM i 70 KM. Zużycie w cyklu miejskim 5,5 l/100 km, pozamiejskim 4,0 l/100 km i mieszanym 4,5 l/100 km pozwala zapomnieć o rosnących cenach paliwa.

 

Te jednostki dostępne są przy dwóch standardach wyposażenia Authentique i Alize. W kolejnej wersji wyposażenia, All Inclusive, dostępna jest także szesnastozaworowa jednostka 1,4 l. Nawet i ta nie jest szczególnie żarłoczna. Dla tego 98-konnego silnika zużycie 9,9/5,4/7,0 l/100 km jest  co najmniej dobrym wynikiem.

 

Thalia służy do przewozu pięciu osób i aż 510 l bagażu. To czyni ją autem prawdziwie rodzinnym. Dodatkowo oparcie tylnej kanapy można złożyć powiększając możliwości przewozowe.

Wszystkie trzy wersje wyposażenia zawierają takie elementy, jak: wspomaganie układu kierowniczego, ABS, dwie poduszki powietrzne. W Alize dochodzą m.in.: elektrycznie sterowane szyby drzwi przednich, zdalny centralny zamek, komputer pokładowy, fotel kierowcy z regulacją wysokości siedziska, światła przeciwmgłowe i klimatyzacja. To już prawie wszystko co trzeba; wersja All Inclusive dodaje do tego m.in. elektryczne lusterka czy automatyczną klimę.

 

A co z finansowaniem? W przypadku Thalii Renault proponuje rabat w wysokości 4 tys. zł. Dzięki temu Thalię 1.2 Authentique kupimy już za ok. 37 tys. zł, a wersję Alize za niewiele ponad 40 tys. zł. To bardzo dobre ceny. Dodatkowo rabaty łączą się z korzystnymi formami zakupu. Kredyt 0 procent na 24 miesiące bez prowizji i odsetek, kredyt ulgowy na 36-60 miesięcy lub leasing z pierwszą ratą gratis, czy kredyt 6,99 proc. z wpłatą własną 50 proc. wartości pojazdu rozłożony na 48 miesięcy, dzięki któremu miesięczna rata wynosi tylko 470 zł... Zatem wracając do wstępu: Thalia ma co trzeba.

Zobacz więcej zdjęć Renault Thalii!

(tprom)

Powiadamianie o komentarzach

Jeżeli chciałbyś otrzymywać email gdy ta wypowiedź zostanie zaktualizowana, to zarejestruj się tutaj

Subskrybuj komentarze za pomocą RSS

Komentarze:

# przemo napisał października 14, 2007 17:03:

Mam starszą wersje Thalii 1.4 75KM a w przyszłym roku biore nową wersje także w pełnej opcji tym razem w DCI 85KM

# marek napisał października 16, 2007 15:40:

Polecam. Ostatnie wersje sa estetyczne, a silniki ciche i dynamiczne - jezdzilem Clio dCi 65 KM. Zadziwilo mnie dynamika, rozpedza sie do 170 km/h, jest cichutkie.

Co o tym myślisz?

(wymagane) 
(opcjonalne)
(wymagane) 
Przepisz kod z obrazka